Najzdrowsze systemy żywieniowe : dieta Paleo i Samuraja

Dieta paleo i dieta samuraja – dwa najzdrowsze systemy żywieniowe.

Jeżeli chodzi o dietę paleo i dietę samuraja to moim zdaniem są to jedne z najzdrowszych systemów żywieniowych jakie możemy zafundować swojemu ciału. Z drugiej strony wyskakują nam w internecie różne artykuły, że dieta paleo jest niebezpieczna dla  naszego zdrowia –  naukowcy biją na alarm „powróć do węglowodanów” i tak dalej. Musimy sobie powiedzieć jedną ważną rzecz, wiele tych aspektów, które przejawia się w mediach masowych nie mają nic wspólnego z naukowym podejściem , jest to po prostu artykuł sponsorowany napisany przez kogoś, żeby po prostu rynek się nie zapadł. Biorąc pod uwagę potrzeby rynkowe faktycznie, ja produkując rzeczy mączne, kluski czy cos takiego też nie byłbym chętny aby każdy przechodził na dietę bezglutenową bo nie miałbym po prostu zarobku. Skupmy się teraz na samych podstawach tych diet, opowiedzmy sobie dlaczego są one takie fajne.

Dieta paleo odrzuca kilka aspektów z naszej diety. Po 1 są to produkty przetworzone, a więc wszystkie jakieś kostki rosołowe, wszystkie jakieś sztuczne dodatki smakowe, zagęszczające i tak dalej. Odrzuca zboża – zarówno te glutenowe jak i te bezglutenowe, odrzuca strączki a więc możemy do tego zaliczyć chociażby soje, bób, groch, fasole i odrzuca też oczywiście kwestie związane z nabiałami – a więc i te fermentowane i te niefermentowane – możemy sobie powiedzieć „papa” mozzarelli, serom, jogurtom, kefirom i tak dalej.

Natomiast na czym głównie skupia się ta dieta? Na pełnotłustych mięsach – żeberka czy golonki, jakieś podroby jak najbardziej wpadają w nasz kanon, uzupełnia się tę  dietę o ryby, owoce morza, jajka – które są podstawowym elementem każdego gościa na diecie paleo. Oczywiście mamy tutaj też do wyboru dużą ilość warzyw i owoców i na samym końcu tej piramidy będziemy mieli chociażby orzechy i produkty związane z ziarenkami,  czy to będzie sezam czy to będą pestki słonecznika czy dyni. Są to produkty, które jak już w poprzednich tematach określiliśmy, mają zbyt duży stosunek kwasów omega 6 do omega 3, ale są również źródłem błonnika i kwasu fitynowego. Zarówno duża ilość błonnika jest przez większość osób źle tolerowana w postaci wzdęć czy innych aspektów nietolerancji pokarmowej, a z kolei kwas fitynowy może doprowadzić do niedokwasoty żołądka oraz będziemy mieli problem z wchłanianiem kilku kluczowych minerałów dla naszego ciała. Dieta paleo tak naprawdę w wersji takiej standardowej jest dietą pełnotłustą o dosyć niskiej zawartości węglowodanów, którą możemy podrzucić w większości osobom insulinoopornym lub też osóbom o zmniejszonej aktywności fizycznej.

Kilka benefitów to chociażby poprawa stanu naszego zdrowia, poprawy stanu włosów, skóry, paznokci, lepsze wzorce snu, zbilansowana energia, więc mamy tutaj same plusy. Oczywiście wiadomym jest, że lepiej jak mięso jest wysokiej jakości, więc albo jest „grassfed” – karmione trawką albo jest to dziczyzna, natomiast zdaje sobie sprawę, że nie każdy z nas ma możliwość dotarcia do tak szerokiej gamy produktów spożywczych i niekiedy jesteśmy zmuszeni kupować standardowe  mięso, które możemy nabyć w punktach u rzeźnika czy jakichś tam innych supermarketach.

Co do diety samuraja – jest to tak naprawdę modyfikacja diety paleo o bezglutenowe źródła węglowodanów. Bezglutenowe bulwy takie jak ziemniaki, bataty czy pochrzyn, kasza gryczana, kasza jaglana jest to kilka takich modyfikacji. Oczywiście dietę samuraja traktujemy dla osób bardziej aktywnych fizycznie. Sama dieta paleo nosi znamiona, które można wpasować dla osób fizycznych, chociażby to Loren Cordain w książce „dieta paleo dla aktywnych” opisał – można dla osób aktywnych zwiększyć udział glukozy i fruktozy, a więc soki warzywne, warzywno – owocowe, same owoce też mogą nam stworzyć całkiem fajny system energetyczny. Natomiast nie u wszystkich będzie to działało. Dla części osób, która uprawia tak naprawdę uśrednioną formę aktywności fizycznej takiej jak powiedzmy ćwiczenia ogólnorozwojowe, biegi trochę długodystansowe, może to być całkiem fajne. W typowych dyscyplinach sprinterskich jak chociażby MMA, crossfit czy sporty wali może okazać się, że jest to po prostu niedostateczne źródło energetyczne. I tutaj właśnie na pomoc przychodzi nam dieta samuraja. Węglowodany możemy w niej ustawić tak naprawdę w dwóch koncepcjach.  Albo ulokować je około treningowo – w myśl koncepcji, że przed treningiem ładujemy w siebie węglowodany złożone, które zapewnią nam odpowiednie dojście glukozy w krwiobiegu, zapewnią nam stabilny, lecz wysoki poziom we krwi i dzięki temu opóźni to wykorzystanie zasobów glikogenu  zgromadzonego w naszym ciele, a po treningu robimy sobie ładowanie z węglowodanów prostych. Natomiast możemy też sobie podejść nową koncepcją – a więc zacząć dzień bardziej białkowo, tłuszczowo, natomiast później w ciągu dnia uzupełniać węglowodany, które nie tylko cieszą się lepszą tolerancją insulinową ale także pamiętajcie o tym, że glikogen potrzebuje kilkunastu godzin na to, żeby się zdekomponować, więc my przez węglowodany zjedzone dzisiaj popołudniu, będziemy otrzymywali porcję energii od jutra, od samego rana. Jest to bardzo fajny system żywieniowy, który jak najbardziej wszystkim polecam.

Pamiętajcie – jesteś tym co jesz, lub też tym co wasz organizm zrobił z żywnością – więc nie dla każdego dany system jest dobry do zastosowania. To już wszystko co przygotowaliśmy w dzisiejszym odcinku, liczę na pozytywny odzew z waszej strony, dużą ilość komentarzy oraz sugestii dotyczących tego co chcielibyście zobaczyć w następnych tematach. Pozdrawiam.

Odpowiedz na post ...